O nas

Ula i Kuba – główni sprawcy tego bałaganu. Pomysł stworzenia biura zrodził się jeszcze na studiach. Rozpoczęliśmy od usług przewodnickich i „Bieszczadzkiego Fotosafari”, by później przemieniło się w Biuro Podróży Dzikie Bieszczady. Działamy od 2010 roku, zaś jako biuro od 2013 roku.

Pochodzimy z Bieszczadów; tu się urodziliśmy, wychowaliśmy i pokochaliśmy ten skrewek ziemi. Jest tu wszystko czego potrzebujemy do szczęścia i do życia. Dzika przyroda, wspaniałe lasy, w których skrywają się leśni mieszkańcy, górskie strumienie i mamy wrażenie, że chyba jednak tu w Bieszczadach czas płynie wolniej.

Naszą pasją są podróże – te odległe (ale i te bliskie). Do tej pory odwiedziliśmy m.in Japonię, Meksyk, Kubę, Indie czy Czarnobyl. Jeśli chcielibyscie poczytać o naszych podróżach zapraszamy na FB oraz bloga „Ulek w Podróży”. Zawsze też chętnie spotkamy sie z Wami w Bieszczadach, by opowiedzieć o swoich wojażach. Trzymamy się jednak złotej zasady „wszędzie dobrze, ale w Bieszczadach najlepiej”.

Chętnie zatem po podróży wracamy naładowani pełnią energii, bo rozpocząć przygotowania do kolejnego sezonu turystycznego.

Ula (prościej Ulek)

Na co dzień mieszkam w Bieszczadach, gdzie prowadzę firmę survivalową www.bukoweberdo.pl. Choć trochę zwiedziłam już miejsc, nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na świecie do mieszkania niż Bieszczady. Jak to mówią ”wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”.

To tutaj spędzam najwięcej czasu. W wolnych chwilach biegam amatorsko po lesie, próbując uchwycić idealny moment. Czasem się udaje a czasem… po prostu spędzam czas w naturze.

Czym podróżuję – czym się da. Podróżowałam na stopa, pociągiem, autobusami, motocyklem. W ostatnim czasie zakupiłam samochód, którym również podróżuję. Z racji pracy (pracuję kiedy jest ciepło) mam wolny czas kiedy jest zimno. W ostatnim czasie więc autko stało się jednym z ulubionych moich środków transportu.

Ukończyłam studia o profilu dziennikarskim jak i geograficznym. Pierwsze moje wielkie plany to była praca w mediach i pisanie reportaży. „Wybrałam jednak później geografię i teraz mogę powiedzieć : „pół dziennikarz, pół geograf”.

Uważam, że nie ma ograniczeń w podróżowaniu. Jak ktoś czegoś pragnie i do tego dąży to w końcu to osiągnie. W podróżowaniu kocham wolność, niezależność – ale największą magią każdego miejsca są ludzie, którzy tworzą historię danego miejsca.

Na blogu staram się podzielić wspomnieniami, poradami z danego kraju. Jeśli masz jednak więcej pytań – napisz, zadzwoń albo odwiedź mnie w Bieszczadach!

Kuba

„Bo góry połączyły nas…” – taki mamy zapis w obrączkach, taki też napis mieliśmy na motocyklu na ślubie. Na co dzień mieszkam w Bieszczadach, prowadzę podobnie jak Ula swoją firmę www.dzikie-bieszczady.pl. Zajmuję się organizacją wycieczek po Bieszczadach i Europie. Swoje doświadczenie wykorzystuję później podczas tworzenia programów dla osób, które korzystają z usług mojego biura.

Czy podróżuję od dawna – biorąc pod uwagę, że jako 12-letni chłopiec wyjechałem z tatą na Syberię, można powiedzieć, że tak. Już tam musiałem zadbać sam o siebie, o pożywienie i umiejętnie przechytrzać starszych. Później miałem przerwę w dłuższych podróżach, jednak jak tylko miałem chwilę urywałem się gdzieś na kilka dni.

W 2009 roku poznałem Ulę i od tamtej pory podróżujemy już razem. Czasem wystarczy nam parę dni by uciec gdzieś w Bieszczady, gdzie turyści nie docierają.

Studiowałem dziennikarstwo, później kulturoznawstwo. Fascynuje mnie Japonia, kraj, ludzie, kultura. W 2015 roku spełniłem swoje marzenia i razem z Ulą przemierzaliśmy kraj Kwitnącej Wiśni. Wiem, jednak, że na tym nie koniec…